Zobacz również:     Katalog Znaków Pocztowych     Polski Związek Filatelistów     Filatelistyka.org     Inne
 Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 

   Trzecia zagadka

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Zagadki i anegdoty filatelistyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Wto Cze 07, 2011 13:51    Temat postu: Trzecia zagadka Odpowiedz z cytatem

Ciemne okulary królowej - o jakim znaczku mowa i dlaczego?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Pon Cze 13, 2011 12:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wujo Google milczy Razz Smile ?
Mała podpowiedź - "ciemne okulary królowej" to obiegowe powiedzonko w kręgu duńskich filatelistów na określenie usterki na przedmiotowym znaczku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Sro Cze 15, 2011 10:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przenosimy się do Grenlandii, do roku 1995/1996.
Thorkild Jakobsen mieszkał na Grenlandii, w małej miejscowości Ilulissat, choć nie na tyle, aby nie było tam urzędu pocztowego Wink Jakobsen znał się na znaczkach - zbierał je od 8 roku życia, jednakże w ostatnich latach nie miał zbyt wiele czasu aby rozbudować swój zbiorek (oj, filateliści wszystkich krajów łączcie się!). Krótko po świętach Bożego Narodzenia (1995r.) zadzwonił do niego kolega i poprosił go o sporządzenie kilku listów FDC z nowymi znaczkami z 2.stycznia.1996r. Wyszły tylko dwa nowe znaczki, wydanie przedrukowe z powodu nowej taryfy pocztowej. Na znaczkach została sportretowana królowa Danii, Małgorzata II. Zielony znaczek za 0,25kr został przedrukowany na 4,25kr; brązowy za 1kr - na 4,50kr:



2.stycznia.1996r. Jakobsen kupił znaczki dla listów pierwszego dnia obiegu, nie tylko dla kolegi, ale też i dla siebie. Przyjaciel zadzwonił do niego jeszcze raz 2 dni później i powiedział iż w jego urzędzie pocztowym te znaczki są już wyprzedane, prosił więc go aby co nie co dokupił jeszcze na swojej poczcie w Ilulissat. Po zakupie, Thorkild odszedł już od okienka,kiedy wydało mu się nagle coś nie tak z tymi znaczkami. Na znaczkach z nadrukiem "4,25" królowa miała "przeciwsłoneczne okulary" - przyjrzał im się jeszcze raz, i rzeczywiście, odwrócony nadruk (królowa miała zadrukowane oczy)! Wrócił z powrotem do okienka z zapytaniem, ile mają jeszcze tych znaczków. W sumie było tego 11 arkuszy po 50 sztuk. Thorkild kupił je wszystkie. Kiedy urzędnik pocztowy dostrzegł wreszcie błędnodruk, chciał otrzymać arkusze znaczków z powrotem. Jednakże Thorkild odmówił, zwracając uwagę, iż to sfinalizowana transakcja kupna i są jego własnością. Dodatkowo, nie było wtenczas naczelnika poczty, a jego pomocnik był nowym w tej funkcji, toteż Jakobsen przyniósł swoją zdobycz do domu.
Nasz bohater później dowiedział się, ile takich znaczków otrzymał ten urząd pocztowy - było 15 arkuszy zielonych (błędnodruków). Ktoś inny więc wykupił 4 arkusze. Ów jednak nie był filatelistą i znaczki te zostały wykorzystane jako frankatura. Kiedy Thorkild powiedział mu o co chodzi, otrzymał resztówkę - były to już tylko dwa arkusze.
Władze pocztowe Grenlandii zbadały sprawę i znalazły jeszcze dalsze 10 arkuszy, które natychmiast zostały wycofane. Duńska drukarnia przyznała, że błędnodruk powstał z ich winy. Prawdopodobnie było 25 arkuszy, gdyż były pakowane po 25 sztuk. Z tego wycofanych zostało 10 arkuszy, zatem dla filatelistów zostało tylko 15 arkuszy, a zatem jest to 750 znaczków.
Najbardziej interesujący jest jednak los tych dwóch arkuszy błędnodruku, które zostały wykorzystane jako frankatura. Tych jest tylko 100 szt. i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa znaczna ich część trafiła do ludzi, którzy nie mając pojęcia o filatelistyce, po prostu je zniszczyli.
Jak widać na przykładzie powyższej historii, w filatelistyce liczy się szczęście. Może komuś jeszcze je dopisze i znajdzie taką całość z prawdziwego obiegu? Byłby to rarytas na skalę światową.
Michel 2009 wycenia ten znaczek (Mi281k) na 900 EUR. 13 arkuszy pana Jakobsena po 50 szt. x 900 EUR to prawie, khm, 585.000 EUR. To ja lecę. Na pocztę. Cześć Smile

Zdjęcie urzędu pocztowego w Illulissat, Grenlandia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Zagadki i anegdoty filatelistyczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Retred created by JR9 for stylerbb.net